THE ONE & ONLY WHITNEY HOUSTON Strona Główna


Poprzedni temat «» Następny temat
dziś premiera tv filmu "Whitney" !!!
Autor Wiadomość
amos25 
Nippy Baby

Ulubiona piosenka Whitney: didn`t we almost have it all
Ulubiony album Whitney: i look 2 u
Dołączył: 14 Maj 2011
Posty: 33
Wysłany: 16-01-2015, 20:52   dziś premiera tv filmu "Whitney" !!!

hejka, dziś premiera "Whitney" w jakiejś amerykańskiej tv ... jutro pewnie będzie już w necie ... oby tylko Angela zrobiła piękny i dobry film o Nippy !!! ps. i co tu taka cisza zaległa na forum??? where are Nippy lovers ? :padam:
_________________

 
 
REKLAMA 

Ulubiona piosenka Whitney: didn`t we almost have it all
Ulubiony album Whitney: i look 2 u
Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 460
Wysłany: 19-01-2015, 12:17   

_________________

 
 
maniaczek456 
Whitney Fan


Ulubiona piosenka Whitney: Moment of truth
Ulubiony album Whitney: Whitney
Wiek: 38
Dołączył: 15 Lip 2009
Posty: 460
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 19-01-2015, 12:17   

hejka, jakby ktoś wiedział gdzie znaleźć film dajcie znać.
_________________

 
 
 
Komixiara 
Administrator


Ulubiona piosenka Whitney: "Higher Love"
Ulubiony album Whitney: "I'm Your Baby Tonight"
Dołączyła: 16 Mar 2009
Posty: 634
Skąd: Siemianowice
Wysłany: 02-02-2015, 23:23   

Cześć Wam! Oj naczytałam się komentarzy, że film jest bardziej tribute'm dla Bobby'go i podobno ogólnie skupia się wokół pożycia miłosnego Whit i Bobka. Porażająca ilość komentarzy jest w tonie "nic specjalnego, za mało o muzyce i o Whitney..." Oczywiście samemu trzeba zobaczyć i ocenić, ale pierwsze moje wrażenie jest takie, że chyba nie powinno się nastawiać na coś fajnego...
 
 
daniel7 
Whitney Fanatic


Ulubiona piosenka Whitney: Call You Tonight, A Song For You =)
Ulubiony album Whitney: I Look To You
Wiek: 28
Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 2016
Skąd: Bytom
Wysłany: 07-02-2015, 10:39   

Jakoś mnie on nie interesuje... zwiastuny mówią wszystko...
_________________
Zapraszam na www.whitneyhouston.hpu.pl :)
 
 
 
dorotka__ 
Moderator

Ulubiona piosenka Whitney: ..
Ulubiony album Whitney: ..
Wiek: 27
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 971
Wysłany: 07-02-2015, 21:41   

Widziałam i nie polecam. Temat przewodni to małżeństwo i moim zdaniem Whitney przedstawiono w złym świetle. Narkotyki, seks, zaręczyny, poronienie, małżeństwo, ciąża, trasa, narkotyki, sporo o Bobbym.. No i w sumie to tyle.. Za mało o muzyce, o jej twórczości.. Jeśli ktoś chce zobaczyć, to posiadam, z lektorem. Mogę wrzucić na jakiś darmowy serwer.
_________________

 
 
buziaczek 
Newsman

Ulubiona piosenka Whitney: Greatest love of all, Didn't we almost...
Ulubiony album Whitney: Whitney Houston, Whitney
Dołączyła: 16 Kwi 2012
Posty: 258
Wysłany: 07-02-2015, 22:24   

dorotka__ napisał/a:
Widziałam i nie polecam. Temat przewodni to małżeństwo i moim zdaniem Whitney przedstawiono w złym świetle. Narkotyki, seks, zaręczyny, poronienie, małżeństwo, ciąża, trasa, narkotyki, sporo o Bobbym.. No i w sumie to tyle.. Za mało o muzyce, o jej twórczości.. Jeśli ktoś chce zobaczyć, to posiadam, z lektorem. Mogę wrzucić na jakiś darmowy serwer.

Mimo wszystko chętnie bym obejrzała. Zatem jeśli nie byłby to za duży kłopot, poprosiłabym o udostępnienie :) .

Edit, 14.02...
Dziękuję, już nie trzeba. Właśnie oglądam :) .
_________________
 
 
dorotka__ 
Moderator

Ulubiona piosenka Whitney: ..
Ulubiony album Whitney: ..
Wiek: 27
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 971
Wysłany: 08-02-2015, 15:37   

Czekam na Twoją ocenę :)
_________________

 
 
buziaczek 
Newsman

Ulubiona piosenka Whitney: Greatest love of all, Didn't we almost...
Ulubiony album Whitney: Whitney Houston, Whitney
Dołączyła: 16 Kwi 2012
Posty: 258
Wysłany: 08-02-2015, 17:16   

dorotka__ napisał/a:
Czekam na Twoją ocenę :)

No cóż.
Pewnie nie napiszę nic odkrywczego. Rzeczywiście film skupia się na narkotykach, seksie i miłości między Whitney a Bobbym. A może wzajemnym uzależnieniu od siebie. Bobby niestety, nie wytrzymał psychicznie bycia "mężem tej WH". I film to ukazuje. Swoją drogą, nie wiedziałam, że (no, bardziej nie zastanawiałam się) aż tak perfidnie był z dwoma kobietami jednocześnie...Że było to aż tak oczywiste i Whitney na to poszła. Może gdyby podtrzymała swoją pierwszą decyzję...wszystko potoczyłoby się inaczej. Ale jednak wyszła za niego. Miała szansę się rozstać, kiedy Bobby (tuż po tym, jak Nippy oznajmiła swojej rodzinie, że się zaręcza z Bobbym), powiedział jej, że jego dziewczna/eks jest z nim w ciąży...Nie zrobiła tego.
Skoro poznal się w 1989. Zostali parą, a Bobby został w tym samym czasie podwójnym ojcem (1990 i 1991)...no to co myślała Nippy :/ . Wiem, że była zakochana, ale jeśli facet będąc z nią w związku, ma w tym samym czasie, dwójkę dzieci z inną...no to sorry...
Potem, cóż...nauczona doświadczeniem swoich rodziców, nie chciała rozwodu. Za wszelką cenę, chciała utrzymać małżeństwo z Bobbym.
Film za bardzo skupia się na narkotykach, ukazując Whitney jako osobę, która bez nich nie potrafiła rozwiązać żadnego problemu. Już jedna z pierwszych scen ukazuje Nippy w towarzystwie białego proszku...Jedyne co ukazuje film prawdziwie, to jej miłość do córki.
Trochę można mieć żal do Angeli Bassett, reżyserki filmu a przecież bliskiej koleżanki Nippy (grały razem w "Czekając na..."), że w ten sposób opisała historię Whitney i Bobbiego. Oczywiście, ktoś powie, że mogła zrobić to w jeszcze gorszy sposób. Owszem. Ale zabrakło muzyki, spuścizny Whitney...jej głosu. Zamiast niego, dostaliśmy wykonanie jej piosenek w zupełnie inny sposób, niż jesteśmy przyzwyczajeni.
Nie wiem na ile jest to plotką, na ile faktem...że ów film przyczynił się do sytuacji jaka ma obecnie miejsce z córką Whitney...Ukazane w ten właśnie sposób w filmie, relacje matki z ojcem, rozwiązłość ojca już podczas bycia z Whitney, narkotyki...mogło dobić B.K. Trochę za dużo wchodzenia z butami w życie Whitney i Bobbiego. Może Whitney zwierzyła się kiedyś Angeli a ta wykorzystała to w filmie. Może coś dopowiedziała. Tak czy inaczej, za dużo osobistych spraw a za mało poświęcenia czasu ekranowego na jej osiągnięcia muzyczne i filmowe.
Film pokazuje, że wszyscy wiedzieli co się dzieje z Nippy...ćpała w sypialni, podczas gdy bliscy byli w domu...i nikt z tym nic nie robił. Myślę, że film podkręci jeszcze oskarżenia w stosunku do rodziny, że widząc co się dzieje z Whitney, nie zrobili nic by jej pomóc...skoro była w stanie wyjść na scenę i sporo zarobić. A nie na tym chyba, film biograficzny o jednej z największych artystek na świecie, powinien się skupiać.
_________________
 
 
dorotka__ 
Moderator

Ulubiona piosenka Whitney: ..
Ulubiony album Whitney: ..
Wiek: 27
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 971
Wysłany: 10-02-2015, 23:00   

A właśnie.. Co do muzyki w filmie.. Czemu ktoś śpiewał za Whitney? Nie dostali jakiegoś pozwolenia czy co?
_________________

 
 
Komixiara 
Administrator


Ulubiona piosenka Whitney: "Higher Love"
Ulubiony album Whitney: "I'm Your Baby Tonight"
Dołączyła: 16 Mar 2009
Posty: 634
Skąd: Siemianowice
Wysłany: 11-02-2015, 12:32   

Buziaczku bardzo Ci dziękuję za rzetelną ocenę tego filmu!! :) Filmu, który tworzyła rzekomo "Przyjaciółka" Whitney... Jeśli przyjaciele tworzą takie filmy, to nie dziwota, że od lat wszelkie szmatławce skupiają i skupiały się tylko na samych skandalach, słabościach, tych złych stron Jej życia. To widocznie według wielu ludzi ważniejsze sprawy. Miał powstać piękny film, a jest kolejny gniot o nieistotnych sprawach z Jej życia prywatnego. Zresztą pewnie sporo przekoloryzowane :(
Beznadzieja. Angela Basset strzeliła sobie w kolano, chociaż ja uważam, że powinna strzelić sobie w łeb!

Dorotka rodzina Whitney nie popierała projektu tego filmu, może zwyczajnie Angela i producenci itd. nie posiadali zgody na wykorzystywanie oryginalnych utworów? Może i nawet dobrze?
 
 
dorotka__ 
Moderator

Ulubiona piosenka Whitney: ..
Ulubiony album Whitney: ..
Wiek: 27
Dołączyła: 12 Mar 2009
Posty: 971
Wysłany: 11-02-2015, 22:01   

Wcale im sie nie dziwię, że nie popierali..
_________________

 
 
daniel7 
Whitney Fanatic


Ulubiona piosenka Whitney: Call You Tonight, A Song For You =)
Ulubiony album Whitney: I Look To You
Wiek: 28
Dołączył: 11 Mar 2009
Posty: 2016
Skąd: Bytom
Wysłany: 16-02-2015, 11:22   

Moja ocena filmu 3/10... po pierwsze to nie jest biografia Whitney, ale ich 1/3 małżeństwa... za mało Whitney, za mało Cece, za mało Bebe, za mało Bobbi Kristiny... wszędzie tylko Bobby, a to jej całe życie? Praktycznie nic o jej karierze. Whitney ukazali jako narkomankę, cholernie kochającą żonę i matkę, zaś Bobby'ego ukazali jako alkoholika, który nie potrafi pogodzić się z sukcesem żony i który lubi się zabawić na lewo i prawo. Zakończenie to już masakra... skończył się tak jakby w połowie filmu! To nie jest biiografia... to jest 1/5 biografii znajomości Bobby'ego i Whitney.
_________________
Zapraszam na www.whitneyhouston.hpu.pl :)
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Lista Katalogów | Katalog Stron

katalog stron statystyka Aktualny PageRank strony whitneyhouston.jun.pl dostarcza: Google-Pagerank.pl - Pozycjonowanie + SEO

World Of Whitney Houston w katalogu Gwiazdor